Najbrutalniejsze wojny na świecie

Wojny towarzyszą ludzkości od zarania dziejów, przynosząc śmierć, cierpienie i zniszczenie na niespotykaną skalę. W historii świata istniały konflikty zbrojne, które pochłonęły miliony ofiar i na zawsze zapisały się w zbiorowej pamięci jako najbardziej krwawe i brutalne. Poniższy przewodnik przygląda się najokrutniejszym wojnom w dziejach ludzkości – od starożytnych imperiów po konflikty XX wieku. Zbadamy ich przebieg, tło oraz skutki, ukazując, dlaczego właśnie te konflikty uchodzą za najbrutalniejsze wojny w historii.

Wojny w starożytności i średniowieczu

Choć w starożytności i średniowieczu liczebność populacji była mniejsza niż w czasach nowożytnych, ówczesne wojny potrafiły dosłownie zdziesiątkować całe narody. Brutalność nie znała granic – od rzezi ludności podbitych miast, przez wyniszczające oblężenia, aż po głód i epidemie towarzyszące długotrwałym konfliktom. Poniżej opisujemy kilka konfliktów z tamtych epok, które zapisały się jako najbardziej krwawe i niszczące.

Wojna Trzech Królestw w Chinach (II–III w. n.e.)

Jednym z najkrwawszych konfliktów starożytności była wyniszczająca wojna domowa w Chinach podczas tzw. epoki Trzech Królestw. Po upadku dynastii Han w 220 roku n.e. kraj rozpadł się na rywalizujące państwa Wei, Shu i Wu. Trwająca kilkadziesiąt lat walka o zjednoczenie Chin pochłonęła dziesiątki milionów ofiar. Szacuje się, że w rezultacie wojen i towarzyszących im klęsk głodu zginęło nawet około 40 milionów ludzi, co czyni ten konflikt jednym z najtragiczniejszych w dziejach ludzkości. Chaotyczne starcia pomiędzy licznymi armiami lokalnych watażków wyniszczyły kraj – ogromne połacie ziemi wyludniły się, miasta legły w gruzach, a całe społeczności zostały zgładzone lub zmuszone do ucieczki. Wojna Trzech Królestw to przykład, że już w starożytności konflikty zbrojne osiągały zatrważającą skalę i brutalność.

Rebelia An Lushana (755–763)

W VIII wieku ogromnym wstrząsem dla Chin okazała się rebelia An Lushana przeciwko dynastii Tang. Generał An Lushan, dysponując dużą armią, ogłosił się cesarzem i wystąpił zbrojnie przeciw prawowitemu władcy Chin. Konflikt ten trwał prawie 8 lat i objął znaczną część kraju. Rebelia zakończyła się klęską buntowników, ale cena zwycięstwa była przerażająco wysoka – zginęły miliony ludzi. Historycy szacują, że bezpośrednio i pośrednio (wskutek głodu oraz epidemii wywołanych wojną) życie straciło od około 13 do nawet 30 milionów Chińczyków. Był to jeden z najkrwawszych konfliktów średniowiecza na świecie. Tangowskie kroniki odnotowują niewyobrażalne spustoszenie: całe prowincje opustoszały, pola uprawne leżały odłogiem, a ocalała ludność borykała się z głodem i chorobami. Rebelia An Lushana pokazała, że wojna domowa potrafi być równie niszczycielska jak najazd z zewnątrz – wstrząsnęła potężnym niegdyś imperium i przyczyniła się do jego stopniowego upadku.

Podboje Mongołów (XIII w.)

W XIII wieku postrach całego świata siało Imperium Mongolskie pod wodzą Czyngis-chana oraz jego następców. Ekspansja Mongołów od Chin, poprzez Azję Środkową i Bliski Wschód, aż po Europę Wschodnią należała do najbardziej brutalnych kampanii wojennych w historii. Mongołowie stosowali taktykę terroru – miasta, które stawiały opór, były metodycznie niszczone, a ludność cywilna masakrowana. Przykładem jest upadek Bagdadu w 1258 roku, kiedy to mongolska armia dokonała rzezi dziesiątek tysięcy mieszkańców tej słynnej metropolii. Podboje Mongołów pochłonęły ogromną liczbę ofiar – szacuje się, że w ciągu kilku dekad swoich kampanii Czyngis-chan i jego wojownicy zabili od 30 do 50 milionów ludzi. Niektóre dane mówią wręcz o blisko 60 milionach istnień wygaszonych wskutek mongolskich najazdów, co plasuje je w ścisłej czołówce najkrwawszych konfliktów w dziejach. Co więcej, mongolskie najazdy wiązały się z celowym sianiem zniszczenia: według przekazów najeźdźcy nie wahali się tworzyć „piramid z czaszek” pokonanych, by zastraszyć kolejne miasta. Mimo że imperium Mongołów przyniosło też okres względnego pokoju na podbitych obszarach (tzw. Pax Mongolica), metody podboju charakteryzowały się skrajnym okrucieństwem.

Podboje Tamerlana (XIV w.)

Kilka pokoleń po Czyngis-chanie pojawił się kolejny zdobywca siejący terror – Timur Chromy, znany też jako Tamerlan. W drugiej połowie XIV wieku Tamerlan stworzył imperium obejmujące obszary Azji Środkowej, Persji, Bliskiego Wschodu i Indii. Jego kampanie wojenne były niezwykle krwawe. Timur uważał się za spadkobiercę Mongołów i stosował podobną taktykę: eksterminacja opornych miast oraz zastraszanie wrogów poprzez masowe egzekucje. Podczas podboju Delhi w Indiach w 1398 roku wojska Timura wymordowały – według kronik – dziesiątki tysięcy mieszkańców, a ich ciała ułożono w wielkie stosy. Łącznie podboje Tamerlana mogły pochłonąć życie nawet 15–20 milionów ludzi. Była to liczba porażająca jak na XIV wiek, czyniąca z Timura jednego z najkrwawszych zdobywców w historii. Jego imperium, podobnie jak mongolskie, szybko rozpadło się po śmierci władcy, ale ślady zniszczeń (wyludnione miasta, upadek całych regionów) pozostawały na długo. Opowieści o okrucieństwach Timura – takich jak budowanie wież z głów zabitych przeciwników – do dziś świadczą o niewyobrażalnej brutalności ówczesnych wojen.

Po okresie średniowiecza świat nie zaznał pokoju – kolejne epoki przyniosły jeszcze większe armie i nowe sposoby walki, a wojny objęły zasięgiem niemal wszystkie kontynenty. Przejdźmy więc do czasów nowożytnych, które również obfitowały w niezwykle krwawe konflikty.

Krwawe konflikty epoki nowożytnej (XVI–XIX wiek)

Era nowożytna (od XVI wieku) to czas kształtowania się imperiów kolonialnych, rozwoju broni palnej i artylerii oraz wojen religijnych i dynastycznych. Wojny stały się bardziej globalne – europejskie mocarstwa przeniosły swoje rywalizacje za ocean, a w samej Europie konflikty pochłaniały bezprecedensowe liczby ofiar wśród żołnierzy i ludności cywilnej. Oto najbardziej niszczycielskie wojny tego okresu:

Podbój Ameryki i wojny kolonialne (XVI–XVII w.)

Odkrycie i podbój Ameryki przez Europejczyków zapoczątkowały jeden z najczarniejszych rozdziałów w historii ludzkości. Hiszpańska konkwista w XVI wieku doprowadziła do upadku wielkich cywilizacji prekolumbijskich – Azteków i Inków – oraz szeregu innych ludów zamieszkujących Nowy Świat. Konkwistadorzy, tacy jak Hernán Cortés czy Francisco Pizarro, podbijali ogromne obszary z niespotykaną brutalnością. Przykładowo, zdobycie azteckiej stolicy Tenochtitlán w 1521 roku wiązało się z krwawą rzezią mieszkańców miasta i zburzeniem znacznej części jego zabudowy. Podobnie w Peru, po pojmaniu i zabiciu władcy Inków Atahualpy, Hiszpanie rozpętali terror, który złamał opór tubylców. Jednak nie tylko przemoc bezpośrednia zebrała śmiertelne żniwo – równie zabójcze okazały się choroby przywleczone przez Europejczyków, takie jak ospa, na które rdzenna ludność nie miała żadnej odporności. W rezultacie podboju obu Ameryk zginęły dziesiątki milionów ludzi. Szacuje się, że populacja rdzennych mieszkańców Nowego Świata w ciągu zaledwie kilkuset lat od kontaktu z Europejczykami zmniejszyła się nawet o 90%. Według niektórych danych mogło chodzić o ponad 50–70 milionów istnień ludzkich – czyniąc kolonizację Ameryk prawdopodobnie najtragiczniejszym demograficznie wydarzeniem w historii. Ta ogromna hekatomba sprawia, że europejski podbój Nowego Świata wymieniany jest jednym tchem obok najkrwawszych wojen jako symbol skrajnej brutalności i destrukcji.

Wojna trzydziestoletnia (1618–1648)

Najbardziej wyniszczającym konfliktem XVII-wiecznej Europy była bez wątpienia wojna trzydziestoletnia. Rozpoczęła się ona w 1618 roku jako spór religijny między protestanckimi a katolickimi państwami Rzeszy Niemieckiej, lecz szybko przerodziła się w ogólnoeuropejską wojnę o hegemonię, angażującą większość potęg ówczesnego świata (w tym Cesarstwo Habsburgów, Królestwo Francji, Królestwo Szwecji, Danię i inne). Walki toczyły się głównie na terenie Niemiec i Europy Środkowej, które stały się areną niepohamowanej przemocy. Wojna trzydziestoletnia zasłynęła z okrucieństw popełnianych zarówno przez regularne armie, jak i zdziczałe oddziały najemników pozostawionych bez żołdu. Palenie wsi i miasteczek, grabieże, gwałty i mordy na ludności cywilnej były na porządku dziennym, zaś liczne epidemie i głód dopełniły dzieła zniszczenia. Szacuje się, że konflikt ten mógł pochłonąć od 7 do 12 milionów istnień ludzkich, z czego znaczna część to ofiary uboczne wojny (cywile zmarli z głodu i chorób w wyludnionych regionach). Niektóre obszary Niemiec straciły nawet połowę mieszkańców. Po zakończeniu wojny trzydziestoletniej traktatami westfalskimi w 1648 roku krajobraz Europy Środkowej przedstawiał obraz ruiny – tysiące wsi przestało istnieć, a miasta takie jak Magdeburg zostały zrównane z ziemią w wyniku masakr. Wojna ta uchodzi za najkrwawszy konflikt w historii Europy przed XX wiekiem.

Podbój Chin przez Mandżurów (1616–1683)

W podobnym czasie, gdy Europa krwawiła w wojnach religijnych, na Dalekim Wschodzie rozgrywał się inny katastrofalny konflikt – upadek dynastii Ming i podbój Chin przez Mandżurów. Na początku XVII wieku cesarstwo chińskie targane było kryzysami wewnętrznymi (buntami chłopskimi, klęskami żywiołowymi) i naciskiem zewnętrznym ze strony Mandżurów, ludu z północy. Mandżurowie wykorzystali osłabienie Mingów i w 1644 roku zdobyli Pekin, zakładając nową dynastię Qing. Proces podboju całych Chin zajął jeszcze kilkadziesiąt lat, a walka była niezwykle zażarta. Wojska mandżurskie, podporządkowując sobie kolejne prowincje, często dopuszczały się masakr ludności cywilnej wiernej poprzedniej dynastii. Jednym z najokrutniejszych epizodów było tzw. „krwawe oblężenie Yangzhou” w 1645 roku – po zdobyciu miasta Mandżurowie mieli wymordować setki tysięcy jego mieszkańców w odwecie za opór. Łącznie wojna domowa w Chinach związana z upadkiem Ming i ustanowieniem dynastii Qing kosztowała życie nawet 25 milionów ludzi. Ogromne obszary kraju zostały spustoszone. Był to absolutnie najkrwawszy konflikt XVII wieku na świecie, porównywalny skalą ofiar z wojnami XX-wiecznymi. Mimo ostatecznego zjednoczenia Chin pod rządami Qingów trauma tych wydarzeń pozostała w pamięci historycznej jako czas wielkiej rzezi i upadku dawnego porządku.

Wojny napoleońskie (1803–1815)

Przełom XVIII i XIX wieku przyniósł serię wojen napoleońskich – konfliktów, które objęły swoim zasięgiem całą Europę i część świata, od Egiptu po Rosję. Napoleon Bonaparte, przejmując władzę we Francji, rozpętał wojny dążąc do dominacji nad kontynentem. Lata 1803–1815 to niemal nieustanne kampanie militarne: od bitew we Włoszech i Niemczech, przez krwawą wojnę na Półwyspie Iberyjskim, aż po tragiczny w skutkach marsz Napoleona na Moskwę w 1812 roku. Wojny napoleońskie cechowały się niespotykaną wcześniej mobilizacją armii – do walk powoływano setki tysięcy żołnierzy różnych narodowości, wprowadzając przedsmak „wojny totalnej” na ówczesną skalę. Bitwy tego okresu, takie jak bitwa pod Borodino czy bitwa pod Lipskiem, należały do najkrwawszych starć tamtych czasów. Na polach bitew ginęły dziesiątki tysięcy żołnierzy w ciągu zaledwie jednego dnia walk. Równocześnie cierpiała ludność cywilna – np. w Hiszpanii działania francuskich okupantów i partyzantów doprowadziły do fali okrucieństw po obu stronach. Szacuje się, że łącznie wojny napoleońskie pochłonęły od 4 do 7 milionów istnień ludzkich. Wojna dotarła nawet do Egiptu i Ziemi Świętej (kampania francuska na Bliskim Wschodzie) oraz do kolonii zamorskich. Ostateczny bilans epoki napoleońskiej to upadek imperium Napoleona, ale także ogromne straty demograficzne i materialne w całej Europie. Był to najbardziej krwawy konflikt przełomu XVIII i XIX stulecia, zapowiedź jeszcze straszniejszych wojen, jakie miały nadejść.

Powstanie Taipingów (1850–1864)

XIX wiek był świadkiem kolejnego gigantycznego konfliktu w Chinach – tzw. powstania Taipingów. Była to wojna domowa i religijna zarazem, wszczęta przez charyzmatycznego przywódcę Hong Xiuquana, który twierdził, że jest młodszym bratem Jezusa Chrystusa i dążył do założenia „Niebiańskiego Królestwa Pokoju” na ziemi chińskiej. Jego nauki zyskały wielką rzeszę wyznawców wśród chłopstwa, co przerodziło się w rebelię przeciw rządzącej dynastii Qing. Powstańcy Taiping opanowali znaczną część południowych Chin, ustanawiając swoją stolicę w Nankinie. Przez ponad dekadę wojska cesarskie walczyły z rewolucyjnym państwem Taipingów. Konflikt ten okazał się niesamowicie krwawy – obie strony dopuszczały się masowych zabójstw jeńców i ludności podejrzewanej o sprzyjanie wrogowi. Dodatkowo wojnie towarzyszył głód i epidemie, które szalały na zdewastowanych terenach. Szacuje się, że powstanie Taipingów pochłonęło co najmniej 20 milionów ofiar, a niektóre szacunki mówią nawet o 30 milionach. Czyni to ten konflikt jednym z absolutnie najkrwawszych w historii (ustępującym niemal wyłącznie II wojnie światowej). Dla porównania – w zbliżonym okresie toczyła się amerykańska wojna secesyjna (1861–1865), która także była bardzo krwawa, lecz jej ofiary (około 600 tysięcy zabitych) stanowiły zaledwie ułamek tragicznego bilansu wojny Taipingów. Ostatecznie powstanie zostało zdławione przez siły Qing (wspomagane przez zachodnich doradców wojskowych), a południowe Chiny legły w gruzach. Rebelia Taipingów osłabiła państwo i przyczyniła się do jego podatności na wpływy kolonialnych mocarstw.

Wojna Paragwajska (1864–1870)

W drugiej połowie XIX wieku również Ameryka Południowa doświadczyła konfliktu o bezprecedensowej skali zniszczeń – mowa o wojnie paragwajskiej, zwanej też wojną Trójprzymierza. Wybuchła ona w 1864 roku, gdy Paragwaj pod rządami dyktatora Francisco Solano Lópeza wdał się w konflikt z sąsiadami: Brazylią, Argentyną i Urugwajem. Mały Paragwaj stanął do nierównej walki z trzema krajami jednocześnie. Wojna trwała sześć lat i doprowadziła Paragwaj na skraj zagłady. Walki cechowały się ogromnym okrucieństwem – z jednej strony Paragwajczycy prowadzili desperacką wojnę totalną (do armii wcielano nawet dzieci), z drugiej armie sprzymierzonych pustoszyły paragwajskie terytoria. Kulminacją tragedii była bitwa pod Cerro Corá w 1870 roku, w której zginął dyktator López, a wojna dobiegła końca. Skutki demograficzne konfliktu okazały się druzgocące: szacuje się, że Paragwaj stracił od 60 do nawet 70% całej swojej populacji. Szczególnie morderczy okazał się los mężczyzn – po wojnie pozostała przy życiu zaledwie garstka męskiej populacji kraju (według niektórych danych ponad 90% mężczyzn Paragwaju zginęło lub zmarło w wyniku wojny). Tak ogromna depopulacja nie ma precedensu w nowożytnej historii. Paragwaj potrzebował wielu dekad, by w ogóle podnieść się po tej katastrofie. Wojna Paragwajska pokazuje, że nawet regionalny konflikt może osiągnąć poziom zniszczeń porównywalny z największymi wojnami świata, gdy angażuje totalną mobilizację i wiąże się z wyniszczeniem całego społeczeństwa.

Największe wojny XX wieku

XX wiek okazał się najbardziej krwawym stuleciem w dziejach, głównie za sprawą dwóch wojen światowych oraz towarzyszących im rewolucji i wojen domowych. Rozwój broni masowego rażenia, ideologie totalitarne oraz zaangażowanie całych społeczeństw w wysiłek wojenny sprawiły, że skala zniszczeń przerosła wszystko, co znał świat wcześniej. Poniżej przedstawiamy największe konflikty zbrojne minionego stulecia.

I wojna światowa (1914–1918)

Wybuch I wojny światowej w 1914 roku zapoczątkował epokę przemysłowego zabijania na masową skalę. Ten konflikt, znany początkowo jako Wielka Wojna, objął niemal całą Europę, a pośrednio także inne kontynenty (kolonie mocarstw oraz tereny działań na Bliskim Wschodzie i w Afryce). Bezpośrednią przyczyną był zamach w Sarajewie na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, lecz w istocie wojna wynikła z narastających latami napięć między wielkimi mocarstwami. Fronty I wojny światowej stały się areną bezprecedensowej hekatomby: wojna pozycyjna na froncie zachodnim oznaczała miesiące i lata spędzone w okopach, gdzie żołnierze ginęli masowo od karabinów maszynowych, artylerii i gazów bojowych (pierwszy raz użyto broni chemicznej na dużą skalę). Bitwy takie jak bitwa nad Sommą czy bitwa pod Verdun pochłaniały setki tysięcy ofiar każda, często dla minimalnych zdobyczy terytorialnych. Równie krwawo było na froncie wschodnim, na Bałkanach i na Bliskim Wschodzie. I wojna światowa zaangażowała ponad 70 milionów żołnierzy, z czego około 9–10 milionów poległo, a drugie tyle stanowili zabici cywile (wskutek głodu, chorób i działań wojennych). Łącznie konflikt ten przyniósł około 15–20 milionów ofiar śmiertelnych. Konsekwencje wojny były druzgocące – upadły trzy wielkie imperia (rosyjskie, austro-węgierskie i osmańskie), a mapa Europy uległa radykalnym zmianom. Co więcej, traumatyczne doświadczenia okopów i pozornie bezsensownych masakr całych pokoleń odcisnęły głębokie piętno na świadomości zbiorowej. Mówiono wówczas, że to „wojna, która zakończy wszystkie wojny”, jednak zaledwie dwie dekady później świat pogrążył się w jeszcze straszniejszym konflikcie.

Wojna domowa w Rosji (1917–1922)

Bezpośrednim następstwem I wojny światowej w Europie Wschodniej była rewolucja bolszewicka i następująca po niej wojna domowa w Rosji. W 1917 roku, wyczerpana wojną, carska Rosja pogrążyła się w chaosie – najpierw obalono carat, a niedługo potem do władzy doszli bolszewicy pod wodzą Lenina. Nie pogodziło się z tym wielu zwolenników dawnego porządku oraz grup dążących do niezależności, wybuchł więc konflikt pomiędzy Armią Czerwoną (bolszewików) a tzw. Białymi (kontrrewolucjonistami wspieranymi także przez zachodnie mocarstwa). Wojna domowa w Rosji była niezwykle brutalna – obie strony dopuszczały się okrucieństw (czerwony terror i biały terror). Po ogromnym kraju grasowały bandy maruderów i watażków (jak np. oddziały anarchistów Nestora Machno na Ukrainie), co dodatkowo potęgowało chaos. Walkom zbrojnym towarzyszył również głód (m.in. wielka klęska głodu nad Wołgą w 1921 roku) oraz epidemie chorób. Szacuje się, że w latach 1917–1922 zginęło wskutek działań wojennych, egzekucji politycznych oraz katastrof humanitarnych około 7 do 9 milionów ludzi. Rosyjska wojna domowa doszczętnie zniszczyła i tak wyniszczony I wojną światową kraj. Ostatecznie bolszewicy zwyciężyli, tworząc Związek Radziecki, ale dokonali tego kosztem ruiny ekonomicznej i demograficznej. Był to jeden z najkrwawszych konfliktów wewnętrznych w dziejach – porównywalny liczbą ofiar z wielkimi wojnami światowymi.

II wojna światowa (1939–1945)

Druga wojna światowa była największym i najokrutniejszym konfliktem w historii ludzkości. Rozpętana przez agresywne reżimy totalitarne – nazistowskie Niemcy pod wodzą Adolfa Hitlera oraz imperialną Japonię – objęła swoim zasięgiem niemal cały glob. Wojna rozpoczęła się we wrześniu 1939 od ataku Niemiec na Polskę, a w kolejnych latach pochłonęła Europę, Afrykę Północną, znaczną część Azji i wyspy Pacyfiku. Była to prawdziwa wojna totalna, w której nie tylko walczące armie, ale całe społeczeństwa zostały zaangażowane w wysiłek wojenny, a granica między frontem a zapleczem cywilnym uległa zatarciu.

Skala działań wojennych w latach 1939–1945 przekroczyła wszystko, co wcześniej widziano. Na froncie wschodnim (niemiecko-radzieckim) rozegrały się największe bitwy w dziejach, m.in. bitwa stalingradzka i bitwa na Łuku Kurskim, z których każda angażowała po kilka milionów żołnierzy i kończyła się setkami tysięcy zabitych. Naziści, realizując ideologię eksterminacji „podludzi”, prowadzili w okupowanej Europie bezlitosną politykę terroru – szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej. Symbolem tego stały się obozy koncentracyjne i zagłady, takie jak Auschwitz, w których zamordowano miliony niewinnych ludzi. Sześć milionów Żydów zostało systematycznie wymordowanych w Holokauście – ludobójstwie, które odsłoniło dno moralnego upadku, do jakiego doprowadziła wojna. Oprócz tego ofiarami masowych zbrodni padli m.in. Polacy, Romowie, jeńcy wojenni i mieszkańcy podbitych krajów.

Również na Dalekim Wschodzie wojna miała wyjątkowo brutalny charakter. Japońska armia dopuściła się masakr ludności cywilnej (jak np. słynna rzeź w Nankinie w 1937 roku, gdzie zamordowano kilkaset tysięcy Chińczyków) i stosowała nieludzkie metody wobec jeńców (marsze śmierci, eksperymenty pseudomedyczne prowadzone przez Jednostkę 731). Dążąc do złamania woli oporu, zarówno państwa Osi, jak i Alianci uciekali się do zmasowanych bombardowań miast. Naloty dywanowe na Warszawę, Rotterdam, Londyn, Hamburg, Drezno czy Tokio spowodowały gigantyczne zniszczenia i śmierć setek tysięcy cywilów. Kulminacją tej strategii było użycie nowej, przerażającej broni – bomby atomowej – przez Stany Zjednoczone przeciwko japońskim miastom Hiroszimie i Nagasaki w sierpniu 1945 roku. W jednej chwili zginęło tam ponad 100 tysięcy ludzi, a kolejne dziesiątki tysięcy zmarły w męczarniach wskutek promieniowania.

II wojna światowa trwała sześć lat i pochłonęła bezprecedensową liczbę istnień. Szacuje się, że życie straciło w niej około 70–85 milionów ludzi. Byli to zarówno żołnierze walczących armii (około 25 milionów poległych), jak i ogromna liczba cywilów – ofiar bombardowań, egzekucji, głodu i chorób wywołanych wojną. Nigdy wcześniej ani później ludzkość nie doświadczyła konfliktu o tak gigantycznej skali zniszczenia. II wojnę światową słusznie nazywa się najkrwawszą wojną w dziejach – niemal każda rodzina w wielu krajach doświadczyła osobistej tragedii. Choć zakończyła się ona w 1945 roku, nie oznaczało to końca wszelkich wojen – w różnych częściach globu walki trwały nadal.

Chińska wojna domowa (1927–1949)

W cieniu II wojny światowej rozgrywał się inny długotrwały i krwawy konflikt – wojna domowa w Chinach pomiędzy Kuomintangiem (nacjonalistami) a Komunistyczną Partią Chin. Jej początki sięgają lat 20. XX wieku, gdy po obaleniu cesarstwa rywalizujące ugrupowania walczyły o władzę nad pogrążonym w chaosie państwem. W latach 30. walki przycichły z powodu wspólnego frontu przeciwko japońskiej inwazji, lecz zaraz po pokonaniu Japonii w 1945 wojna domowa wybuchła na nowo ze zdwojoną siłą. Obie strony – nacjonaliści pod wodzą Czang Kaj-szeka oraz komuniści dowodzeni przez Mao Zedonga – mobilizowały milionowe armie i toczyły zaciekłe boje o kontrolę nad rozległym terytorium. Konflikt ten naznaczony był brutalnością i taktyką spalonej ziemi. Komuniści, mimo wyniszczającego odwrotu znanego jako Długi Marsz (1934–1935), zdołali przetrwać i odbudować siły, zyskując poparcie chłopów. Po II wojnie światowej walki objęły na nowo całe Chiny – dochodziło do krwawych bitew (np. decydująca bitwa nad Rzeką Huai w latach 1948–49). Zwycięstwo komunistów w 1949 roku zmusiło resztki armii Kuomintangu do ucieczki na Tajwan, a na kontynencie proklamowano Chińską Republikę Ludową. W ciągu ponad dwóch dekad trwania tego konfliktu zginęło około 8–10 milionów ludzi. Wlicza się w to zarówno poległych żołnierzy, jak i cywilne ofiary masakr, głodu i represji. Chińska wojna domowa była tym samym jednym z najkrwawszych konfliktów wewnętrznych XX wieku, ustępując skalą ofiar jedynie obu wojnom światowym. Jej rezultat ukształtował układ sił w Azji na dziesięciolecia.

Wojny po 1945 roku i konflikty współczesne

Choć po zakończeniu II wojny światowej świat wszedł w okres tzw. zimnej wojny – globalnej rywalizacji między Wschodem (blokiem komunistycznym) a Zachodem – nie oznaczało to nadejścia trwałego pokoju. Konflikty zbrojne nadal wybuchały w różnych regionach, często jako wojny zastępcze między mocarstwami lub krwawe walki o dekolonizację. Nie osiągnęły one na szczęście skali światowych pożóg, ale potrafiły być niezwykle krwawe i wyniszczające dla lokalnych społeczności.

Wojna koreańska (1950–1953)

Już kilka lat po II wojnie światowej doszło do wybuchu wojny w Korei – konfliktu, który bywa nazywany „wojną zastępczą” między Wschodem a Zachodem. Komunistyczna Korea Północna (wspierana przez Chiny i ZSRR) zaatakowała w 1950 roku prozachodnie Południe, co wciągnęło do wojny również Stany Zjednoczone i siły ONZ walczące po stronie Korei Południowej. Wojna koreańska cechowała się gwałtownymi zwrotami sytuacji na froncie – początkowo wojska z Północy prawie podbiły cały półwysep, potem interwencja amerykańska odrzuciła je na skraj Chin, by ostatecznie front ustabilizował się w okolicach 38. równoleżnika. Walki toczyły się w bardzo trudnych warunkach terenowych i klimatycznych (mroźne zimy, górzysty teren), co potęgowało cierpienia walczących. Obie strony dopuszczały się ostrych działań – Północ stosowała masowe egzekucje cywilów podejrzewanych o nielojalność, zaś lotnictwo USA dokonało masowych bombardowań Północy, niszcząc większość zabudowy (naloty zrównały z ziemią m.in. stolicę Pjongjang). Straty ludzkie były ogromne: szacuje się, że zginęło około 3 milionów ludzi, z czego ponad połowa to cywile. Korea została doszczętnie spustoszona – wiele miast przestało istnieć, a miliony ludzi pozostały bez dachu nad głową. Rozejm z 1953 roku zamroził konflikt, utrwalając podział kraju wzdłuż dawnej linii frontu, lecz formalnego traktatu pokojowego nie podpisano. Wojna koreańska pozostawiła głębokie rany i do dziś dzieli naród koreański na dwa wrogie sobie państwa.

Wojna w Wietnamie (1955–1975)

Wojna wietnamska była jednym z najdłuższych i najboleśniejszych konfliktów okresu zimnej wojny. Jej korzenie sięgają walk o wyzwolenie Wietnamu spod kolonialnych rządów Francji (wojna Indochin 1946–1954), po których kraj został podzielony na komunistyczną Północ i prozachodnie Południe. W połowie lat 50. komuniści z Viet Congu rozpoczęli działania partyzanckie przeciw rządowi Wietnamu Południowego, co z czasem doprowadziło do bezpośredniego zaangażowania się Stanów Zjednoczonych. Od połowy lat 60. USA wysłały setki tysięcy żołnierzy do Wietnamu, starając się powstrzymać rozprzestrzenianie komunizmu w Azji. Konflikt ten okazał się wyjątkowo brutalny i wyniszczający, zwłaszcza dla ludności cywilnej. Amerykanie dysponowali ogromną przewagą technologiczną i siłą ognia – prowadzili dywanowe bombardowania Wietnamu Północnego i zbuntowanych obszarów Południa, zrzucając więcej bomb niż podczas całej II wojny światowej. Wykorzystano też środki chemiczne, jak słynny Agent Orange, mający wyniszczyć roślinność w dżungli, oraz napalm – substancję powodującą przerażające oparzenia ciała. Te działania spowodowały straszliwe cierpienia ludności (na całym świecie wstrząs wywołały zdjęcia dzieci poparzonych napalmem). Z kolei strona komunistyczna stosowała brutalną taktykę partyzancką – zasadzki, zamachy bombowe w miastach, pacyfikacje wiosek uchodzących za sprzyjające rządowi w Sajgonie, a także represje wobec ludności cywilnej uznawanej za kolaborantów. Głośnym echem odbiły się masakry, takie jak amerykańska zbrodnia w My Lai (1968), gdzie oddział USA wymordował kilkuset bezbronnych mieszkańców wioski, czy egzekucje dokonywane przez Viet Cong podczas ofensywy Tết. Wojna w Wietnamie rozlała się też na sąsiednie kraje – Laos i Kambodżę – dokąd przeniknęły bombardowania i walki, destabilizując cały region. Po dwóch dekadach krwawych zmagań, w 1975 roku komunistyczna Północ ostatecznie zwyciężyła, jednocząc Wietnam kosztem niewyobrażalnych strat. Szacuje się, że w konflikcie tym życie straciło około 3 do 4 milionów ludzi, w większości Wietnamczyków, ale także setki tysięcy mieszkańców Laosu i Kambodży oraz ponad 50 tysięcy żołnierzy amerykańskich. Kraj został zrujnowany, a społeczeństwo naznaczone głęboką traumą, której echa pobrzmiewają do dziś.

II wojna kongijska (1998–2003)

Najkrwawszym konfliktem końca XX i początku XXI wieku była tzw. druga wojna w Kongu, nazywana niekiedy „Wielką Wojną Afryki”. Wybuchła ona w 1998 roku na terytorium Demokratycznej Republiki Konga i wciągnęła do walki aż osiem państw afrykańskich oraz dziesiątki zbrojnych ugrupowań. Był to konflikt o charakterze regionalnym – zaangażowane były m.in. Rwanda, Uganda, Angola, Zimbabwe i inne państwa, wspierające różne strony wewnętrznej wojny domowej w Kongu. Walki toczyły się głównie we wschodniej części kraju, bogatej w surowce naturalne, które stały się przedmiotem grabieży. Wojna w Kongu cechowała się skrajnym okrucieństwem wobec ludności cywilnej. Masowe zbrodnie, czystki etniczne, gwałty na ogromną skalę używane wręcz jako metoda prowadzenia wojny, oraz przymusowy pobór dzieci-żołnierzy – wszystko to było ponurą codziennością tego konfliktu. Działania zbrojne doprowadziły też do zapaści gospodarczej i klęski humanitarnej: miliony ludzi musiały uchodzić ze swoich domów, chroniąc się w prowizorycznych obozach, gdzie szerzyły się głód i choroby. W ciągu pięciu lat trwania tej wojny zginęło około 4 do 5 milionów ludzi. Co znamienne, większość z nich nie padła od kul na polu bitwy, lecz zmarła wskutek głodu i epidemii wywołanych przez wojenną pożogę oraz celowe wyniszczanie ludności. Czyni to drugi konflikt kongijski najkrwawszą wojną od czasów II wojny światowej – liczba ofiar przerosła nawet wojnę w Wietnamie i Korei. Mimo formalnego zakończenia wojny w 2003 roku (podpisaniem porozumień pokojowych i utworzeniem rządu jedności w Kinszasie), w Kongu do dziś utrzymuje się niestabilność, a we wschodnich prowincjach wciąż dochodzi do starć. Tragiczne wydarzenia z lat 1998–2003 pozostawiły jednak niezatarty ślad – druga wojna kongijska jest dobitnym przypomnieniem, że ogromna brutalność wojny nie jest bynajmniej reliktem zamierzchłej historii.

Historia najbrutalniejszych wojen pokazuje zatem, że ludzkość wciąż nie uwolniła się od widma masowych konfliktów. Nawet w XXI wieku wybuchają kolejne wojny – od krwawych starć na Bliskim Wschodzie po działania zbrojne w Europie – które przypominają, że wojna zawsze niesie ze sobą niewyobrażalne cierpienie. Patrząc na doświadczenia tych najbardziej krwawych konfliktów, można tylko mieć nadzieję, że społeczność międzynarodowa wyciągnie z nich wnioski i dołoży starań, by przyszłe pokolenia nie musiały doświadczać podobnej pożogi.