Blog o wojskowości

wojna.org



Oglądalność: 119700, czas ile trwa 2m 34s, otrzymana od Państwa ocena 340, oraz reakcje 66. Filmik przedstawia broń skonstruowaną przez polskich inżynierów dla wojska polskiego w okresie międzywojennym . Zapraszam do oglądnięcia pozostałych filmików oraz do komen ...



Polska broń strzelecka w okresie II RP .

- Dobry filmik, w temacie innej dawnej typowo polskiej broni najstarszych instrukcji fechtunku nią na wojnie ...
https://szablotlukpolski.pl/pages/ebooki
https://www.youtube.com/watch?v=S8SauT2DfuY
- Very good video on an often neglected subject. English translation, please.
- A tak w nawiązaniu do karabinów ppanc UR- czy ktoś kiedykolwiek wyjaśni ,jak wyglądały działania dywersyjno szpiegowskie grupy "Muszkieterów"? Dlaczego angielskie MI5 rozmawiało głównie z "Muszkieterami", pomijając dane wywiadu AK? kto naprawdę wydał rozkaz likwidacji kpt. Witkowskiego? Dlaczego kapitan Witkowski nie chciał przekazać danych agentów tzw. głębokiego wywiadu dowódcom AK? Bo wikipedia podaje bardzo stonowane informacje na ten temat, zasłania się też małą wiedzą spowodowaną konspiracją w czasie wojny. Prawda jest jednak bardziej bolesna niż podaje wikipedia i inne niby dokumenty dotyczące lat wojny. Otóż bardzo znana polska aktorka z lat międzywojnia i późniejszych Pani Mieczysława Ćwiklińska ,będąc na łożu śmierci podała ,że należała do "Muszkieterów". A powiedziała o tym dopiero króciutko przed śmiercią ,w 1972 roku!!! ,gdyż obawiała się tego ,że zostanie zamordowana. Kto tak namiętnie i bardzo dokładnie mordował członków grupy "Muszkieterów" tak długo jeszcze po wojnie po wojnie i dlaczego? Pewne jest to ,że nie czynili tego zbóje spod znaku sierpa i młota .Ta karta historii Polski prawdopodobnie nigdy nie zostanie odsłonięta. NIemniej jednak smrodek zostaje .Czy IPN nie może zająć się wyjaśnieniem tej sprawy, czy też nie chce? Przecież anglicy na pewno mają wiele danych na ten temat!. Panie Cenckiewicz, może by tak się Pan tym też zajął?!!
- Świetny film.Szacunek dla ciebie.
- Nie każdy umie tak maszynowo czytać. Pozdrawiam.
- gdyby nie atak ZSSR i nie niemieckie "sztukasy" to niemcy by nawet granicy nie przekroczyli
- Zerknij i sam oceń, siłownie zewnętrzne myśle że jest ok,
- zadaję sobię pytanie dlaczego ten karabinek kbk wz. 24 jest pod gołym niebem skoro to unikalna broń muślę że powinna zostać przeniesiona do muzeum
- A gdzie Hotchkiss?
- ..ja tu tylko czekam na autobus.
-
- Prawda taka, że okres międzywojenny trwał 21 lat i to na prawdę krótki okres na modernizację wojska. Także szacun dla naszych,
- Część tych broni było podobnych lub wzorowanych na konstrukcjach innych krajów. To prawda ale w innych krajach było podobnie. Taki Kar 98 miał odpowiedniki na niemal całym świecie oraz był eksportowany do wielu krajów, w tym do Polski choć był, jak sama nazwa wskazuje, bronią starej konstrukcji bo z 1898 roku. Był na tyle dobrej i ponadczasowej jakości, że używano go przez tak długi czas z modyfikacjami. Kbks przecież też opiera się na tym wzorze.
- Cóż... prawda jest, że II RP była - na ewentualną wojnę z III Rzeszą lub Związkiem Radzieckim - wyposażona jak na kolejną Pierwszą Wojnę Światową. Co nie znaczy, że nie mielibyśmy żadnych szans - polska załoga Westerplatte poddała się z powodu braku amunicji, w przeciwnym razie z pewnością walczyłaby dłużej.
- Racja, ale do tego II RP była krajem niezbyt bogatym, co również zmniejszyło nasze możliwości bojowe, a tym samym szanse na stawienie dłuższego oporu najeźdźcom. A co do tych pepesz to sowieci rozpoczeli ich produkcję dopiero w 1941 roku. Co oznacza że w Kampanii Wrześniowej używali karabinów Mosin.
- wiele broni wyglądało jak amerykańskie lub niemieckie... Broni nie brakowało, lecz żołnierzy, oraz ciężkiego sprzętu w tym czołgów i lotnictwa to było przyczyną porażek, niemcy mieli najlepszą broń pancerną i wielkie lotnictwo
- I tak już ledwo ciągnęliśmy z olbrzymimi wydatkami na zbrojenia w stosunku do PKB i to pomimo francuskich pożyczek ; Jasne, można było jeszcze doprowadzić kraj do bankructwa w nadziei, że a nuż uda się wytrzymać 4 dni więcej! Fakt jest prosty: Niemcy to dużo większy, znacznie bardziej uprzemysłowiony kraj. NIC DZIWNEGO, że Polska nie była w stanie odeprzeć uderzenia w 1939 ; Gadanie że dałoby radę to stek bzdur. Francja, ze swoją najsilniejszą armią w Europie, upadła tylko trochę później.
- Właśnie w tym problem, że He-177 nie mógłby przenieść niezminiaturyzowanej bomby, bo miał ładunek bojowy mniejszy niż 4500kg (a i to tylko przy rażącej redukcji zasięgu ) - porównaj to z B29, który z ładunkiem 9000kg mógł polecieć trzykrotnie dalej niż odchudzony He-177. To wynikało z niemieckich problemów z produkcją odpowiednio mocnych silników. A jeśli chodzi o rakiety...A9/A10 też miała mieć głowicę o masie zaledwie 1000kg. Pokrótce: brak materiału, brak bomby, brak środków przenoszenia.
- Jeśli chodzi o samego Heisenberga, to przez jego błędy (albo celowy sabotaż...) 23 czerwca 1942 roku jedyny niemiecki reaktor testowy eksplodował, niszcząc zapasy ciężkiej wody i dokumentację techniczną ; W wyniku tej katastrofy program budowy bomby został anulowany w czerwcu 1943 - także żadnych podzespołów w 1945 być nie mogło, skoro nawet nie posunęli się poza fazę eksperymentowania z produkcją plutonu. A he-177 nie miałby szans przenieść wczesnej bomby na jakikolwiek użyteczny zasięg.
- Od patentu do działającej bomby długa droga: opatentować można niemal wszystko i urządzenie nie musi wcale działać. I owszem, niemiecki program atomowy to był kiepski dowcip m.in. przez antysemicką politykę Hitlera ; Więc gdyby Hitler nie był Hitlerem, to byłoby lepiej. Tylko że był, więc zamiast Oppenheimera miał Heisenberga i Bothego. Niemcy nie dysponowali ODPOWIEDNIĄ ILOŚCIĄ ciężkiej wody, żeby zbudowac coś więcej, niż eksperymentalne reaktory.
- Nie miał żadnych "podzespołów" do bomby atomowej, niemiecki program atomowy zakończył się totalną porażką. Nie dysponowali nawet podstawowymi narzędziami do badań nad technikami produkcji podstawowych materiałów niezbędnych do eksperymentów z budową działającej bomby. Nie dysponowali też żadnym środkiem przenoszenia, co jest nawet ważniejsze od samej bomby: bo co z tego, że masz 10 tonową bombę, jeśli nie masz jak jej zrzucić na Londyn?